Dlaczego nie powinniśmy się wstydzić psychoterapii?

Dlaczego nie powinniśmy się wstydzić psychoterapii?

Skoro nie wstydzimy się konsultacji u kardiologa lub internisty, nie powinniśmy się też wstydzić wizyty u psychologa lub psychiatry. Zdrowie psychiczne jest tak samo istotne jak fizyczne. Tymczasem korzystanie z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej wciąż budzi u Polaków negatywne skojarzenia.

Wstydliwa tajemnica?

Decydując się na rozpoczęcie psychoterapii, niechętnie mówimy o tym wśród bliskich. I nic dziwnego – prawdopodobnie narazilibyśmy się na przykre uwagi i niedowierzanie, że nie potrafimy poradzić sobie sami z własnymi problemami. W oczach wielu terapia stawia nas na równi z ludźmi niebezpiecznymi, o ciężkich zaburzeniach psychicznych. Jeśli korzystamy z pomocy psychologa, to już oznacza, że mamy zadatki na wariata. Powoli, zwłaszcza wśród młodych ludzi, stereotypy te zaczynają wygasać, ale mimo wszystko wciąż boimy się mówić publicznie o tym, że zwyczajnie dbamy o swoje zdrowie psychiczne. Problem polega właśnie na tym, że inni nie odbierają tego w ten sposób. Dbać o siebie można przez sport, zdrowe odżywianie, wizyty kontrolne u rozmaitych specjalistów, owszem, ale psycholog? Psychiatra?

Mimo wszystko powinniśmy nie zważać na osądy innych. Wizyta u psychologa czy psychoterapeuty świadczy o tym, że mamy świadomość własnych słabości, chcemy prowadzić odpowiedzialne życie, podejmować właściwe decyzje i się rozwijać. Terapeuci mają odpowiednie wykształcenie i szeroką wiedzę, której my sami najczęściej nie posiadamy. Dzięki temu pomagają nam dostrzec szerszy kontekst naszych problemów, wskazują na źródło określonych zachowań oraz lęków i proponują rozwiązania, których nie podsunie nam żaden z przyjaciół przy filiżance herbaty. Psychoterapia pomoże nam lepiej poznać siebie i dowiedzieć się, dlaczego podejmujemy takie, a nie inne decyzje i pozwalamy sobie na powtarzanie cały czas tych samych błędów. Problemy, z jakimi udajemy się do psychologa, są powszechne – trudne dzieciństwo, nieumiejętność dopasowania się do grupy, kłopoty rodzinne i małżeńskie, trudności z nawiązywaniem kontaktów międzyludzkich, toksyczne związki, problemy z akceptacją siebie, nieśmiałość, chęć rozszerzenia kompetencji komunikacyjnych, brak asertywności – każdy z nas boryka się ze swoim balastem psychicznym.

Nie bójmy się więc ani nie wstydźmy konsultacji u psychologa lub psychoterapeuty. Psychoterapia to szansa na rozwój i poradzenie sobie z dotychczasowymi problemami, które być może ciągną się przez lata. Korzystanie z niej powinno być, w oczach społeczeństwa, uznane za coś naturalnego, za przejaw dojrzałości emocjonalnej.


Pomoc psychiatryczna – ważna i potrzebna

Podobnie jest w przypadku leczenia psychiatrycznego. Depresja, bezsenność, nałogi czy zaburzenia łaknienia to przecież problemy rzeszy ludzi, a nie pojedynczych jednostek z marginesu społecznego. Leczenie tych przypadłości powinno być tak samo oczywistym i niebudzącym wątpliwości działaniem, jak leczenie nadciśnienia lub cukrzycy. Tym bardziej że w wielu przypadkach kłopoty ze zdrowiem nie wynikają z chorób organicznych, ale właśnie z podłoża emocjonalnego. Możemy więc cierpieć na niepokojące zmiany skórne, zaparcia, biegunki czy schorzenia kręgosłupa, które mają źródło w psychice. Mówimy wtedy o zaburzeniach psychosomatycznych, których nie leczy się u internisty czy dermatologa, ale właśnie u psychiatry. Niestety, do jego gabinetu pacjenci trafiają zwykle na końcu, gdy żaden wcześniejszy specjalista nie jest w stanie postawić prawidłowej diagnozy lub leczenie nie przynosi spodziewanych rezultatów.


Elżbieta Gwóźdź