Kolorowy makijaż – jak i na jakie okazje go stosować?

Kolorowy makijaż – jak i na jakie okazje go stosować?

Barwny make-up to odskocznia od codziennego, stonowanego i czasem po prostu oklepanego makijażu. Jego okazyjny charakter sprawia jednak, że nie może być nadużywany. Pasuje do specyficznych okazji, ale i do określonych osobowości.

Czerwona szminka czy neonowe powieki?

Jaskrawy, żywy makijaż to przede wszystkim makijaż oczu. Feeria barw najefektywniej prezentuje się na powiekach, choć efekt ubogaca także podkreślenie ciekawym kolorem rzęs oraz brwi. Papuzie, różnorodne, czasem wręcz krzykliwe make-upy tworzymy przy pomocy jasnych zieleni, intensywnych żółci, różów, czerwieni, roziskrzonych fioletów, indygo czy turkusów. Czerń i biel służą nam ewentualnie do wypełnienia linii wodnej, pociągnięcia kreski czy wytuszowania rzęs. Już z samego opisu wynika, że kolorowy makijaż to coś dla osób odważnych, które lubią zwracać na siebie uwagę i sięgać po ekstrawaganckie rozwiązania. Te z nas, które wolą podkreślać swoje atuty subtelnie, mogą źle poczuć się w takiej formie make-upu. Co nie oznacza jednak, że brakuje im odwagi. Spektakularny efekt da się przecież osiągnąć również przy pomocy kolorów ze standardowej palety, a trafny dobór garderoby i dodatków tylko potwierdzi naszą pewność siebie.

Niemniej do wykonania makijażu kolorowego tym bardziej potrzeba nam fantazji, pewnej ręki i artystycznego wyczucia. Tą ostatnią umiejętnością musimy kierować się przy doborze kolorów. Cienie i kreski muszą zostać nałożone bardzo precyzyjnie i być tak połączone, by efektywnie się przenikały. Jeśli więc dopiero eksperymentujemy z kolorami na twarzy, możemy zacząć od stosowania pasteli lub odcieni metalicznych.

Aby oswoić się z intensywnym makijażem, od czasu do czasu nakładajmy na usta klasyczną czerwień lub inne szminki w wyrazistych barwach. Zrezygnujmy zaś z nich, gdy już wykonamy barwny makijaż oczu. Wówczas lepiej sprawdzi się subtelny, pastelowy błyszczyk.

W makijażu kolorowym warto pamiętać o wykorzystywaniu trwałych kosmetyków, a w czasie wakacji nawet wodoodpornych. Przed nałożeniem cieni koniecznie sięgnijmy po bazę, by jeszcze bardziej utrwalić efekt.

 

Kolorowy makijaż – czy tylko na lato?

Tęczowe, neonowe, nasycone cienie, kredki i eye-linery o wiele większy popyt notują wiosną oraz latem niż jesienią i zimą, kiedy to na twarzach królują szarości, brązy i co najwyżej przydymione śliwki czy ciemne zielenie. Makijaż kolorowy jest dla wielu z nas równoznaczny z makijażem wakacyjnym. Nakładamy go w okresie, w którym można pozwolić sobie na więcej, nie musząc zbytnio przejmować się konwenansami. Mimo wszystko zimą niejednokrotnie brakuje nam czegoś kolorowego nie tylko w garderobie, ale i na licu. Dlatego warto podkreślić, że barwny make-up nie jest wcale zarezerwowany na lato. Zimą i jesienią również możemy pokusić się o wyjście poza szarości oraz makijaż nude. Róbmy to jednak z głową. O ile w sylwestrową noc tęczowe oko jest całkowicie zrozumiałe, a nawet pożądane, o tyle może już nie pasować do traperów i ciężkiej kurtki, zakładanych w środku tygodnia do pracy czy na zakupy.

Świetnie w ponurych miesiącach prezentują się za to makijaże na bazie kolorów z jednej gamy, mniej pstrokate, ale bardziej adekwatne do jesienno-zimowego klimatu. To na przykład wspomniane już ciemniejsze odcienie zieleni, śliwka i stonowany, głęboki fiolet czy oberżyna. Takie barwy możemy przemycić nie tylko na powieki, ale również na rzęsy pod postacią tuszu. Jeśli kusi nas zastosowanie bardziej soczystych kolorów, pozostańmy przy pojedynczym akcencie, na przykład kresce wykonanej turkusowym eye-linerem.

 

Nie kiedy, a gdzie

O wiele ważniejsza przy wykonywaniu kolorowego makijażu jest nie pora roku, ale okazja. Wakacyjne imprezy, festiwale, wyjście na potańcówkę, wieczorny spacer po upalnym dniu, kolacja na patio, bale, zabawy karnawałowe – tu wszystko jest dozwolone. Czasem na makijażowy luz pozwala także specyfika wykonywanej pracy. Zaś na bardziej formalne wyjścia i okoliczności lepiej pozostać przy sprawdzonych klasycznych kolorach.