Szybka pielęgnacja włosów. Jak zadbać o włosy, gdy goni nas czas?

Szybka pielęgnacja włosów. Jak zadbać o włosy, gdy goni nas czas?

Aby włosy były zdrowe i piękne, trzeba poświęcać im swój cenny czas. Plan idealny zakłada regularne robienie wcierek, olejowanie, sporządzanie masek i różnego rodzaju odżywek. Samo mycie to za mało! A co w sytuacjach, gdy na pielęgnację włosów mamy tylko kilka chwil?

Nie każde mycie włosów możemy zwieńczyć staranną pielęgnacją z wykorzystaniem naręcza kosmetyków. Gdy przed wyjściem z domu trzeba odhaczyć mnóstwo porannych obowiązków, trudno znaleźć chociażby 10 minut na staranniejsze obejście się z włosami. Zwykle wskakujemy pod prysznic, tam błyskawicznie myjemy głowę, po czym w pędzie suszymy i rozczesujemy włosy. Oczywiście każda z nas wie, że powinno to wszystko wyglądać zupełnie inaczej. Włosy lubią być dopieszczane, traktowane z uwagą, nie znoszą ostrego pocierania ręcznikiem czy ciepła emanowanego z suszarki. Starajmy się poświęcić im nieco więcej czasu chociaż raz w tygodniu. To powinno wystarczyć, aby utrzymać je w dobrym stanie, pod warunkiem, że należycie się o nie troszczymy. Jak błyskawicznie dojść do ładu z włosami, nie robiąc im przy tym krzywdy?

 

Dobry szampon do podstawa

Typowa, codzienna pielęgnacja włosów polega przede wszystkim na ich myciu. Skoro nie mamy za bardzo czasu na inne, bardziej wyszukane zabiegi, zadbajmy przynajmniej o to, aby przynajmniej ten podstawowy wykonać z należytą starannością! Dlatego dajmy sobie 5 minut więcej podczas wybierania szamponu w sklepie. Niech nie kuszą nas ładne butelki i soczyste zapachy. Zwracajmy uwagę na właściwości danego specyfiku, by jego formuła była dostosowana do potrzeb skóry głowy. Skóra łojotokowa wymaga stosowania zupełnie innego szamponu niż sucha czy normalna. Odpowiednio dobrany szampon pozwoli znormalizować jej stan, nie przesuszy ani nie przetłuszczy włosów. Nieodpowiedni dla skóry szampon może z kolei przyczynić się do powstania łupieżu, zaognić stany zapalne, wysuszać lub intensyfikować łojotok. Koniecznie należy przy tym pamiętać, że włosy mogą mieć inne potrzeby niż skóra głowy. Bardzo często zdarza się, że skalp jest przetłuszczony, a włosy przesuszone. Wówczas idealny dla nas będzie zestaw składający się z szamponu odświeżającego lub normalizującego oraz nawilżającej i intensywnie regenerującej odżywki.

Szampon aplikujemy na mokre i uprzednio rozczesane włosy. Jednorazowo wystarczy nam porcja wielkości orzecha, mieszcząca się w zagłębieniu dłoni. Dobrze byłoby rozprowadzić ją najpierw w odrobinie wody, a dopiero potem wetrzeć w skórę głowy. Podczas tego zabiegu opuszkami palców przeprowadzamy delikatny masaż skalpu. Szamponu nie trzeba pienić na włosach – oczyszczą się wystarczająco podczas jego spłukiwania. Włosy następnie delikatnie wycieramy ręcznikiem. Kosmyki nie lubią szarpania i zbyt mocnego tarcia. Nadmiar wody z włosów lepiej wtłoczyć w ręcznik, nieznacznie je ugniatając.

 

Ostrożnie z temperaturą

Włosom nie służą skrajne temperatury, zarówno wysokie, jak i niskie. Dlatego myjemy je w wodzie o letniej temperaturze, a podczas suszenia ustawiamy chłodny nawiew. Dla uzyskania efektu uniesionych włosów bez czasochłonnej stylizacji przy suszeniu najlepiej pochylić się do przodu. Przed wyjściem z domu włosy powinny być całkiem suche, zwłaszcza jeśli na dworze panuje niska temperatura.

 

Odżywka – przed czy po?

W szale porannych rytuałów kosmetycznych ignorujemy istnienie odżywki do włosów. Szczególnie tej, którą trzeba zostawić na kilka minut, a później obficie spłukać. Rozwiązaniem jest stosowanie odżywki bez spłukiwania lub wtarcie we włosy odrobiny jedwabiu, spryskanie preparatem z keratyną lub lekkim olejkiem.

 

Sytuacja ekstremalna – mniej niż 5 minut

Każdemu zdarza się zaspać, zapomnieć o umówionym spotkaniu lub otrzymać telefon z pracy o konieczności prędkiego przyjścia do biura. Co zrobić, jeśli na głowie iskrzą się tłuste strąki, a na mycie nie ma już czasu? Można wówczas sięgnąć po suchy szampon, który ma za zadanie pochłonąć nadmiar sebum, odświeżyć i unieść włosy u nasady. Spryskujemy nim fryzurę tak samo jak lakierem do stylizacji, zostawiamy na chwilę i dokładnie czeszemy włosy. Podobnie działają inne środki pielęgnacyjne, na przykład talk, zasypka dla dzieci lub... mąka ziemniaczana (która środkiem pielęgnacyjnym wprawdzie nie jest, ale może doskonale przysłużyć się naszym włosom). Trudniej je jednak później usunąć, zwłaszcza w przypadku włosów o ciemnych odcieniach.